Kolejny post o tym, że kolejny raz powracam na bloga. Tym razem ta przerwa należała do jednej z dłuższych. Potrzebowałam chyba czasu aby ogarnąć sobie co ja tak naprawdę chcę tutaj mieć. Czy inspirować się instagramowymi, pozowanymi fotkami i mieć pretensje do siebie, że ja nie mam takich ust, takiego cycka czy pośladków, ogromnego bukietu róż na walentynki, że aż sama go unieść...
Był już wpis o tym, że odliczam do odbioru wyczekanego domu. Jak to w życiu bywa, planowana data odbioru z 30 czerwca uległa zmianie na 30 sierpnia i to dzisiaj dopiero odliczamy ostatnie dni, kiedy w nasze ręce trafią klucze do domu. Kontaktowałam się jeszcze dla pewności, czy tym razem nie ma opóźnień i zostało to potwierdzone, że można się już umawiać 😀...
Insulinooporność. Ta nazwa gdzieś kiedyś obijała mi się o uszy. Pomyślałam wtedy, że nieciekawie jest mieć tę przypadłość, jak już coś o tym poczytałam, to tylko ludzie pisali o samych problemach, same smutne rzeczy. Nigdy jednak nie wczytywałam się, na czym to polega i jak się objawia. Do listopada 2017. Leżałam wtedy na badaniach w szpitalu, ponieważ zrezygnowałam z antykoncepcji, a miesiączka znowu...
Długo się zastanawiałam, kiedy będzie odpowiedni moment na taki wpis. Nie chciałam za wcześnie, ale zbyt późno też nie. Miało być 200 dni, ale przypadało to w starym roku, a chciałam w nowym, więc sami widzicie ile kombinowania ;) Jednak koniec końców postanowiłam, że to będzie 150 dni. Nie mniej, nie więcej. 150 dni. Brzmi jak wieczność, ale wiem, że czas zleci jak...
Nowy rok, nowa...?
stycznia 07, 2019 / BY Pola Stone
Nie wiem, od czego zacząć. Może od tego, jak bardzo jestem sobą zawiedziona, że tyle czasu zmarnowałam na nic. Miało być lepiej, miało się rozwijać, ale ja utknęłam, stoję w miejscu i potrafię sobie tylko robić wyrzuty, zamiast wziąć się do pracy. Siedzę, przeglądam blogi i Instragram innych i mówię sobie "też bym tak chciała, ale dlaczego akurat mi by się miało udać?"....