Nowy rok, nowa...?

17:21 Pola Stone 8 Comments



Nie wiem, od czego zacząć. Może od tego, jak bardzo jestem sobą zawiedziona, że tyle czasu zmarnowałam na nic. Miało być lepiej, miało się rozwijać, ale ja utknęłam, stoję w miejscu i potrafię sobie tylko robić wyrzuty, zamiast wziąć się do pracy. Siedzę, przeglądam blogi i Instragram innych i mówię sobie "też bym tak chciała, ale dlaczego akurat mi by się miało udać?". Nie umiem sobie ostatnio powiedzieć "też bym tak chciała, bo dlaczego ma mi się nie udać?". Moja motywacja i samoocena spadły do totalnego minimum, chcę coś zrobić, ale zaraz przestaję nawet o tym myśleć, bo uważam, że ja po prostu nie potrafię czegoś zrobić tak dobrze, jak inni, przecież i tak się to nie uda. Powinno być inaczej, powinnam widzieć te cudowne plusy dookoła, mimo istniejących minusów, powinnam uwierzyć w siebie, jestem silna... i tak dalej. Co w momencie, kiedy po prostu nie czuje się silna, kiedy wiara w siebie ogranicza się do wiary w to, że przetrwam te 8 godzin w pracy i będę mogła znowu zaszyć się w domu?

Nikt za mnie nie zrobi tego, co bym chciała i ja to doskonale wiem. Sama nic nie robię, aby osiągnąć cele a czas mi po prostu przelatuje między palcami co sprawia, że się tym stresuję, stres mnie de motywuje i nic nie robię, bo nie wierzę w siebie. I tak koło się zamyka.

Jakiś czas temu pisałam na moim Instagramie motywujące posty, w których umieszczałam teksty o tym, aby się nie poddawać. To było parę miesięcy temu. Dzisiaj nie poznaje już tamtej siebie. Wtedy też spotkałam osoby, które dały mi małego kopa na start. Ja jednak za dużo wzięłam sobie do serca innych rzeczy, które mnie sprowadziły nie na ziemię, ale wręcz pod ziemię. Niektóre rzeczy, które się zmieniły, tez sprawiły, że jestem zmęczona, ale nie fizycznie. Najchętniej to bym siedziała w domu i zajmowała moje myśli gierkami na telefonie, nie musiała myśleć o tym, co będzie jutro. W głębi gdzieś chcę to zmienić i wiecie jak to sobie wyobrażam? Siebie, w postaci takiej grubej skorupy, a w środku gdzieś to ziarenko, które próbuje się rozwinąć i wybić na powierzchnię.

Ostatnie wydarzenia ani trochę nie ułatwiły temu ziarenku się przebić. Mam też wrażenie, że straciłam osobę, którą zawsze chciałam naśladować, mimo że nie zawsze było między nami dobrze. Może to przez to, że nie mam jej blisko siebie? Internet niby powinien ułatwiać taki kontakt, ale to nie jest prawda. Ludzie dawniej nie mieli takich możliwości jak dzisiaj - wideo rozmowy, wiadomości on-line, maile czy nawet sms-y. A i telefonów nie było w domach, kiedyś to można było nazwać luksusem.

Jakiś czas temu dowiedziałam się, że ten mój brak sił, senność, mgła umysłowa, problemy z pamięcią i koncentracją, bóle głowy, a nawet bóle stawów to objawy insulinooporności. Wiem też, że to moje psychiczne zmęczenie nie tylko tym jest spowodowane, ale na pewno je potęguje. IO została wykryta u mnie pod koniec 2017 roku po badaniach w szpitalu. Badania miałam robione w połowie listopada, jak tylko wyszłam ze szpitala to wzięłam się za dietę. Niestety zbyt drastycznie podeszłam do całego tematu i po około miesiącu zrezygnowałam z diety i tak do dzisiaj do niej nie wróciłam. Mam jednak plan "nowy rok nowa ja" który, mam nadzieję, się uda, a jednym z celów jest walka z IO, aby nie doprowadzić do cukrzycy typu 2. To nie będzie ani trochę łatwe na początku, zwłaszcza gotowanie potraw, dlatego, że wiele produktów do dań z książki z przepisami nie jest dostępna w osiedlowych sklepikach, a i kupując chociażby jogurt, trzeba patrzeć na jego skład. Będę musiała nauczyć się wielu rzeczy. Chleb umiem już dobry upiec, tym mogę się pochwalić ;)





Wierzę w to, że kiedy uda mi się doprowadzić swój organizm do normy to wiele się zmieni.






You Might Also Like

8 komentarzy:

  1. Dla każdą chwilą jest dobrym momentem by mieć postanowienia. Nowy rok to dla mnie taka moda oczywiście to moje zdanie tylko 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek jednak jest przyzwyczajony, że kiedy zaczyna się nowy rok to ma się taką jakby czystą kartę :)
      Mam nadzieję, że mi się uda i ten rok będzie rokiem moich sukcesów :)

      Usuń
  2. Ludzie robia wiele postanowień na nowy rok. Jednak dużo osób uważa "nowy rok, nowa ja" tylko zazwyczaj nic się nie zmienia w naszym życiu. Trochę to przereklamowane 😣

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, im więcej się to powiela, robi się to aż za popularne to potem odbija się to czkawką. Ja jednak jestem trochę takim typem stereotypowca i czasami takie rzeczy motywują 🙂

      Usuń
  3. Najważniejsze jest zdrowie! Nie patrz na inne blogi, konta IG bo one nic nie wnoszą. Rób tak, żeby były jedynie Twoją inspiracją. Małymi krokami, z konsekwencją i wytrwale (na spokojnie) dążymy do celu!🙂 Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko jest wyprzeć uczucie które towarzyszyło mi przez 19 lat, gdy inni mieli więcej , mieli cos lepszego. Sytuacje życiowe pozostawiają blizny, ale będę kiedyś je nosiła z dumą, nie strachem. Dziękuję za te słowa, pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  4. Trzymam kciuki za powodzenia. Będzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na blogu!

Umieszczając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics.

Blog nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies.